Aleksandra Owca stoi przed wejściem do Urzędu Miasta Krakowa, otoczona osobami w koszulkach kampanii i z transparentami, po bokach bordowe flagi Razem

Aleksandra Owca: „Koniec z kolesiostwem w Krakowie”. Kandydatka przedstawia trzy rozwiązania

Przejrzyste rekrutacje i konkursy na stanowiska w miejskich spółkach i instytucjach, koniec z zatrudnianiem radnych w jednostkach zależnych od miasta oraz ograniczenie wydatków na promocję władz miasta – takie rozwiązania przedstawiła Aleksandra Owca podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przed krakowskim magistratem. Kandydatce Partii Razem na prezydentkę Krakowa towarzyszyli posłowie Razem Maciej Konieczny i Marcelina Zawisza.

Podczas konferencji na placu Wszystkich Świętych Owca podkreśliła, że ostatnia prosta kampanii powinna być czasem nie tylko prezentowania programu, ale również rozmowy o wiarygodności kandydatów i standardach sprawowania władzy w Krakowie.

Jako pierwszy głos zabrał poseł Maciej Konieczny. Polityk Razem mówił o zjawisku partyjnego obsadzania stanowisk w instytucjach i spółkach publicznych. Przekonywał, że jego ugrupowanie odrzuca model polityki, w którym stanowiska publiczne stają się elementem partyjnych negocjacji.

Plaga kolesiostwa, epidemia koryciarstwa trawi polską politykę. Patologia jest powszechna. Wygląda to jak korupcja w polskiej piłce w latach dziewięćdziesiątych. Wszyscy są umoczeni do tego stopnia, że nawet nie widzą w tym nic złego. To trzeba przeciąć.

Poseł przypominał, że Razem było już zapraszane do uczestnictwa w podobnych praktykach, ale konsekwentnie pozostawało wierne obietnicom składanym wyborcom:

Nam jako Razem proponowano uczestnictwo w tej grze. Kiedy negocjowaliśmy wejście do rządu, dostaliśmy propozycję stanowisk w Ochotniczych Hufcach Pracy w zamian za rezygnację z części postulatów programowych. Odmówiliśmy, bo w takiej polityce nie chcemy uczestniczyć. Aleksandra Owca również uczestniczyć w niej nie będzie.

Owca: „Miejskie stanowiska są po to, żeby pracować, a nie grzać stołki”

– mówił Konieczny. Aleksandra Owca odwołała się z kolei do swoich doświadczeń jako radnej Miasta Krakowa i kontroli, które przeprowadzała w miejskich instytucjach i spółkach.

Kiedy zostałam radną w 2024 roku, wiedziałam, że ludzie w krakowskiej polityce się znają i wzajemnie zatrudniają, ale nie zdawałam sobie sprawy ze skali tego zjawiska. Kiedy poszłam na kontrolę do Krakowskiego Holdingu Komunalnego, żeby sprawdzić, na jakiej zasadzie szef małopolskich struktur Platformy Obywatelskiej został zatrudniony jako doradca prezesa spółki, zobaczyłam w aktach formularz, w którym poza imieniem, nazwiskiem i podpisami nie było praktycznie nic. Rubryki dotyczące wykształcenia, doświadczenia i umiejętności były puste. Pytałam kolejne osoby w spółce, na jakiej zasadzie doszło do tego zatrudnienia i nie uzyskałam jasnej odpowiedzi. Jeżeli ktoś chce pracować w miejskiej spółce, powinien przejść normalną, przejrzystą rekrutację i wygrać ją kompetencjami.

– mówiła Aleksandra Owca. Kandydatka przywołała również kontrolę dotyczącą zewnętrznych usług prawnych świadczonych dla Urzędu Miasta.

Poszłam również do Urzędu Miasta sprawdzić, na jakiej zasadzie podpisano umowy na obsługę prawną warte łącznie ponad ćwierć miliona złotych. Chciałam dowiedzieć się, jakie konkretnie zadania uzasadniały zlecenie ich na zewnątrz, skoro Kraków dysponuje własnym dużym zespołem prawnym. Podczas kontroli usłyszeliśmy, że powodem zawarcia tych umów była bliska współpraca tej osoby z prezydentem. Tak nie powinno wyglądać wydawanie publicznych pieniędzy.

– mówiła Owca, odnosząc się do ustaleń, które przedstawiła podczas konferencji. Zdaniem kandydatki problem nie dotyczy wyłącznie standardów zatrudniania, ale również tego, na co ostatecznie przeznaczane są środki należące do miasta.

Aleksandra Owca odpowiada na pytania dziennikarzy przed mikrofonami stacji radiowych i telewizyjnych, w tle uczestnicy konferencji i bordowe banery Razem

Kraków zasługuje na więcej. To są pieniądze, które powinny trafiać na chodniki, tramwaje, remonty, przystosowanie pustostanów i inwestycje, które działają dla ludzi. Dlatego moja propozycja jest prosta: tam, gdzie zależy to od miasta, skończymy z takimi praktykami. Wprowadzimy przejrzyste rekrutacje na stanowiska publiczne, konkursy na wyższe stanowiska i najwyższe standardy uczciwości w miejskich spółkach, instytucjach i Urzędzie Miasta. Mieszkańcy muszą mieć pewność, że ludzie są tam zatrudniani po to, żeby pracować, a nie po to, żeby grzać stołki.

Trzy zasady dla krakowskiego samorządu

– podkreśliła Aleksandra Owca. Pierwszym rozwiązaniem zapowiedzianym przez kandydatkę są przejrzyste procedury rekrutacyjne we wszystkich strukturach podległych miastu.

Wprowadzimy przejrzyste rekrutacje na stanowiska publiczne i konkursy na wyższe stanowiska. Chcę najwyższych standardów transparentności w miejskich spółkach, instytucjach i Urzędzie Miasta. Mieszkańcy muszą mieć pewność, że zatrudnione tam osoby dostały pracę ze względu na kompetencje i są tam po to, żeby pracować, a nie grzać stołki.

– zapowiedziała Owca. Drugim postulatem jest odejście od zatrudniania radnych w instytucjach i jednostkach zależnych od miasta.

Tam, gdzie będzie to zależało ode mnie, radni nie będą dorabiali sobie kosztem majątku publicznego. Funkcja radnego nie może być przepustką do stanowiska w miejskiej instytucji czy spółce.

– mówiła kandydatka. Trzecia propozycja dotyczy ograniczenia miejskich wydatków na promocję władz. Owca podkreślała, że miasto ma obowiązek informować mieszkańców o swojej działalności, ale jej zdaniem miejskie media i publikacje powinny ograniczać się właśnie do tej funkcji.

Miasto ma obowiązki informacyjne i powinno docierać z informacjami również do osób, które nie korzystają z internetu. Ale na tym koniec. Publiczne pieniądze mają służyć mieszkańcom, a nie promocji osób sprawujących władzę.

Ostatnia prosta kampanii

W końcowej części konferencji Aleksandra Owca odniosła się do deklaracji innych kandydatów dotyczących walki z układami w krakowskim samorządzie. Kwestionowała ich wiarygodność, wskazując na dotychczasową działalność polityczną Nowej Lewicy oraz Michała Drewnickiego.

Kiedy ktoś mówi coś, co jest na pierwszy rzut oka niewiarygodne, warto powiedzieć o tym otwarcie. Daria Gosek-Popiołek ogłasza dzisiaj, że przewietrzy magistrat z układów. Tylko że Nowa Lewica współrządzi Krakowem i współrządziła nim również wcześniej. Startowała razem z Aleksandrem Miszalskim w 2024 roku, a wcześniej razem z Platformą Obywatelską i Jackiem Majchrowskim w 2018 roku. Z jakich układów chce więc przewietrzyć magistrat? Z tych samych, które współtworzyło jej własne środowisko polityczne? Jeżeli chcemy rozmawiać o zmianie, musimy też rozmawiać o wiarygodności osób, które ją dzisiaj obiecują.

– mówiła Aleksandra Owca. Kandydatka odniosła się również do deklaracji Michała Drewnickiego dotyczących walki z kolesiostwem.

Słyszę również Michała Drewnickiego, który zapowiada, że będzie „wytrzepywał” kolesiostwo z Krakowa. Ale pamiętamy poprzednią kadencję parlamentarną i jego własne wypowiedzi, że radni przecież muszą gdzieś pracować. Sam zasiadał w radzie nadzorczej publicznej spółki w innym województwie, w Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej w Tychach. Dlatego kiedy dzisiaj słyszę takie deklaracje, pytam o wiarygodność. Kraków nie potrzebuje wymiany jednego układu na drugi. Potrzebuje jasnych zasad, dzięki którym takich układów po prostu nie będzie.

– mówiła Owca. Na zakończenie kandydatka podkreśliła, że w ostatnich dniach kampanii mieszkańcy powinni oceniać nie tylko składane obietnice, ale również dotychczasowe działania kandydatów.

Przed nami ostatnie dni kampanii. Mamy wybór i mamy przed sobą realną zmianę. Dlatego bardzo proszę: wybierajmy mądrze. Patrzmy nie tylko na słowa i obietnice, ale również na wiarygodność i na to, co ktoś robił do tej pory. Pójdźmy na wybory i zdecydujmy, jakiego Krakowa chcemy.

Aleksandra Owca

AleksandraOwca

Kandydatka na
PrezydentkęMiasta Krakowa