
fot. Marcin Plis
Aleksandra Owca o fali zwolnień w Krakowie: miasto milczy
fot. Marcin PlisW 2025 roku 34 firmy z siedzibą w Krakowie ogłosiły zamiar zwolnienia około 4,5 tysiąca pracowników, a faktycznie pracę straciło ponad 3200 osób. Redukcje uderzyły przede wszystkim w sektor nowoczesnych usług biznesowych i technologii. Kandydatka Razem na prezydentkę Krakowa Aleksandra Owca składa interpelację i proponuje utworzenie miejskiego punktu kontaktu dla osób zagrożonych zwolnieniem.
W środę 3 czerwca podczas konferencji prasowej w Krakowie kandydatka Razem na prezydentkę Krakowa Aleksandra Owca zwróciła uwagę na rosnącą falę zwolnień grupowych w mieście i przedstawiła propozycje pomocy dla osób tracących pracę.
Według danych Grodzkiego Urzędu Pracy, w 2025 roku 34 firmy z siedzibą w Krakowie ogłosiły zamiar zwolnienia około 4,5 tysiąca pracowników, a faktycznie pracę straciło ponad 3200 osób. Szczególny niepokój budzi fakt, że redukcje zatrudnienia dotknęły przede wszystkim sektor nowoczesnych usług biznesowych i technologii, czyli ważnych składowych krakowskiego rynku pracy. W trzech pierwszych miesiącach 2026 roku 14 pracodawców zgłosiło zamiar zwolnienia 1290 pracowników.
To są dane, które nie są pustą statystyką, ale które przekładają się na realne nastroje społeczne w mieście. Zwolnienia grupowe dotyczą w dużej mierze tych samych korporacji, które kilka czy kilkanaście lat temu były z pompą przez władze miasta w Krakowie witane. Jak przypomniała Aleksandra Owca:
Kraków od lat chwalił się listą zagranicznych korporacji, które zdecydowały się przenieść tu swoje backoffice. I to nie jest przesada – proszę przejrzeć sobie artykuły w oficjalnych serwisach miejskich, gdzie chociażby w 2010 roku Prezydent Majchrowski chwalił się, że Kraków trafił na pierwsze miejsce rankingu najlepszych miejsc na świecie dla outsourcingu. Wtedy te inwestycje rzeczywiście pomagały w rozwoju miasta. Ale dziś, kiedy te same firmy zwijają całe oddziały, a na ich miejsce nie powstaje nic nowego – miasto milczy.

fot. Marcin Plis
Kandydatka Razem na prezydentkę Krakowa zwróciła uwagę, że zmian na rynku pracy nie da się dłużej ignorować:
Nie możemy udawać, że zmiany na rynku pracy nie ma. Te potrzeby, na których oparła się struktura zatrudnienia w naszym mieście, będą w dużej mierze odchodzić do przeszłości. Mówię oczywiście o rozwoju nowych technologii, rozwoju AI, który zmniejszy zapotrzebowanie na pracowników właśnie na takich stanowiskach obsługi biznesu czy innych biurowych, do których przyzwyczaił nas krakowski rynek pracy. I im szybciej władze miasta na to zareagują, tym lepiej.
Dziś Aleksandra Owca zwraca się z interpelacją do Pełniącego Obowiązki Prezydenta Kracika w sprawie przygotowania Grodzkiego Urzędu Pracy do rosnącego zapotrzebowania na obsługę.
Pojawiły się w ostatnich miesiącach niepokojące głosy o wydłużonym czasie oczekiwania – chciałabym więc uzyskać rzetelne informacje o jego gotowości, zarówno przy zgłoszeniach osobistych, jak i online.
Miejski punkt kontaktu dla wypychanych z pracy
Owca podkreśliła, że dobrze przygotowany Urząd Pracy to dopiero początek. Kraków potrzebuje władz gotowych na wyzwania przyszłości:
Potrzebujemy w Krakowie prezydenta lub prezydentki gotowych na wyzwania przyszłości. Osoby, która nie pozostawi tysięcy pracowników, głównie młodych ludzi, samym sobie, kiedy wielkie zagraniczne korporacje pozamykają lub wyprowadzą z Krakowa kolejne miejsca pracy.
Dlatego kandydatka Razem proponuje utworzenie w Urzędzie Miasta Krakowa miejskiego punktu kontaktu dla osób wypychanych z pracy:
Potrzebujemy pomocy nie tylko dla tych, którzy już pracę stracili, ale także tych, którzy dziś stoją przed zagrożeniem zwolnień, a w starciu z potężnymi korporacjami nie potrafią sami wygrać walki o swoje prawa. Potrzebujemy w Krakowie miejsca, gdzie takie osoby dostaną pierwszą pomoc prawną, informację o związkach zawodowych, kontakt do Państwowej Inspekcji Pracy.
To jest podstawa, którą miasto powinno się zająć – dla naszych pracowników, naszych mieszkanek i mieszkańców.
